Zdjęcia i treści zamieszczone na blogu są moją własnością i nie zgadzam się na ich wykorzystywanie bez mojej zgody.

O mnie

Kim jestem?
O czym jest ten blog?

Dwa krótkie pytania, które mogą Wam przybliżyć mój świat, zaplątany, poplątany, taki mały, intymny świat...
Na imię mi Agnieszka.
Jestem żoną, córką, siostrą, przyjaciółką.
Jestem kobietą z pasją, wrażliwą i artystyczną duszą.
A ten blog to mój sposób na walkę z szarą codziennością, nie zawsze łatwą emigracją, lecz nade wszystko to mój sposób na wyrażenie siebie i tego, co mi w sercu gra... :)

czwartek, 11 lutego 2016

Buciki dla Amelki

 Na dniach na świecie pojawi się Amelia.
Na razie maleńka nie śpieszy się na ten świat.
Dobrze jest jej u mamy w brzuszku.
Życzę szczęśliwego rozwiązania...

niedziela, 31 stycznia 2016

Mów mi pszczółko...

Witamy, witamy i życzymy miłej niedzieli.
Powitajmy pszczółkę...
Pamiętacie Ritę z Krainy Motyli?
Została zlicytowana na aukcji, a że mamusia ma dwie córeczki, to zamówiła u mnie jeszcze jedną lalę i tak oto powstała pszczółka.
Dużo szczęścia i radości dla całej rodzinki.
Jestem gotowa do wysyłki <3

wtorek, 26 stycznia 2016

Myszka - dla Ofelii

Kolejna myszka - dla małej, trzymiesięcznej dziewczynki 
o pięknym imieniu Ofelia.
Nie wiem co te myszki mają w sobie, ale każdy chciałby je mieć.


środa, 20 stycznia 2016

czwartek, 14 stycznia 2016

Bombki - poświątecznie

Kiedy już wszyscy pokazali swoje bombki - ja je dopiero pokarzę...
A co tam :-)
Lepiej późno niż wcale. 
Większość została przeznaczona na prezenty :-)






Pisałam, że szukam wzoru idealnego. 
Nie wiem czy znalazłam, ale wiem na 100%, że niektóre wzory się w ogóle nie nadają.
Ale trzeba próbować :-) Szukać
Uważam, że jak na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle!

wtorek, 17 listopada 2015

Bombki - na nieznanych wodach

Próbuję czegoś nowego...
Dochodzę do wniosku, że takie tam szydełkozabawki to pikuś z tymi bombkami.
Ale się nie poddaję...
Próbuję, tworze!
Mój psi synek i bobasek w brzuszku dzielnie mnie wspierają <3
 Pierwsza bombka, jaką zrobiłam okazała się - nawet nie jajkiem, a kopniętym jajkiem - bo krzywym jajkiem.
 Poczyniłam kolejne próby i było już lepiej.
Ale na ten moment szukam wzoru idealnego, który będzie moim ulubionym.
A co u was aktualnie "na tapecie"?

czwartek, 15 października 2015

Łyżwiareczka

Przedstawiam myszkę - Łyżwiareczkę.
Przepiękna wyszła - taka panna z klasą i gracją.
 
Powstała ona na skutek wielkiej miłości do maltańczyków i chęci pomocy chorej dziewczynce.

Pani, która ją zamówiła - po pięknej walce przegrała licytację Rity z Krainy Motyli na bazarku dla chorej Julki.
Widząc tak wielkie zaangażowanie nie mogłam odmówić realizacji tego zamówienia. 
I bardzo się cieszę, bo wykonanie jej przywróciło mnie do grona szydełkoholiczek.
 Pozdrawiam i jak zawsze życzę tego, żeby moja szydełkozabawka przyniosła dużo szczęścia nowemu właścicielowi.
Ps. Najwięcej trudności sprawiły mi łyżwy. 
Mam nadzieję, ze te prezentują się dobrze!?