Zdjęcia i treści zamieszczone na blogu są moją własnością i nie zgadzam się na ich wykorzystywanie bez mojej zgody.

O mnie

Kim jestem?
O czym jest ten blog?

Dwa krótkie pytania, które mogą Wam przybliżyć mój świat, zaplątany, poplątany, taki mały, intymny świat...
Na imię mi Agnieszka.
Jestem żoną, córką, siostrą, przyjaciółką.
Jestem kobietą z pasją, wrażliwą i artystyczną duszą.
A ten blog to mój sposób na walkę z szarą codziennością, nie zawsze łatwą emigracją, lecz nade wszystko to mój sposób na wyrażenie siebie i tego, co mi w sercu gra... :)

wtorek, 20 stycznia 2015

Różowo mi...

widok z przodu
Przedstawiam wam słodkiego króliczka.
To pierwsza zabawka z tego wzoru, ale na pewno nie ostatnia.
Mogę nawet powiedzieć, ze styczeń to u mnie miesiąc Tekubi 
(tak nazywa się króliczek w oryginale)
widok z tyłu
Wzór pochodzi z tej strony
W oryginale jest po hiszpańsku, ja mam go angielsku.
Więc jeśli ktoś potrzebuje to mogę udostępnić - jest darmowy.

Na dokładkę!
Przerobiłam wzór tak, że nie trzeba go zszywać 
(przyszywa się tylko ogonek i uszy).
Pierwsza zabawka w tym roku powędrowała do Michaliny 
(córeczki naszych przyjaciół).
Była zadowolona, od razu zaczęła wcinać uszy <3
Pozdrawiam was kochani...

niedziela, 18 stycznia 2015

Na nowy rok...

Kochani, witam poświątecznie, ponoworocznie i pourodzinowo.
Święta upłynęły w atmosferze rodzinnych spotkań, leniuchowania i delektowania się specjałami kuchni polskiej. 
Szkoda, że tak szybko minęły...
Sylwester - dobre towarzystwo, dobre jedzenie, muzyka i nadszedł Nowy Rok!
Jest 2015 rok i oby był dla nas wszystkich udany!
O urodzinach nie będę pisać, bo nie ma o czym - co rok starsza! 
Był tort, najbliżsi mi ludzie - czego więcej chcieć? 
Ja z mojej strony chciałabym wam życzyć by ten Nowy Rok był dla was szczęśliwy, pełen zdrowia, miłości.
Oby wszędzie czyhały na was wspaniałe inspiracje, pomysły od których nie można się uwolnić i wspaniałe wyzwania...
Na zdjęciach kilka moich prac - zeszłorocznych.
Niewiele ich, ale i ja w tym roku niewiele szydełkowałam.
Pierwsza połowa roku to był dla mnie bardzo trudny czas, zupełnie nieszydełkowy (przeprowadzka, remont, nowe miejsce).
Jedno z czego jestem bardzo dumna, to moja pracownia, której po tylu latach nareszcie się doczekałam <3
 Pozdrawiam was kochani...

czwartek, 20 listopada 2014

A to PIES!!!

 
Muszę się wam pochwalić. 
Ponad miesiąc temu powiększyła się nam rodzina. 
O psa - cudownego, kochanego, całuśnego milusińskiego.
To moje małe serduszko!
Przedstawiam wam Bazyla...
Bardzo go kocham i poświęcam mu tyle czasu ile tylko mogę - nawet kosztem szydełkowania!
Niestety piesek niedawno zachorował i postanowiłam zrobić mu kubraczek, żeby było mu ciepło.
Zrobiłam go na wymiar i według własnego "widzimisie".
Podpatrzyłam na stronach internetowych ubranka i zabrałam się do pracy.
Zaczęłam od ściągacza, potem już jakoś poszło!
Na górze jest otwór - pod kubraczek zakładam szelki i mogę go wtedy spokojnie przypiąć.
Kupiłam pieskowi wcześniej bluzę, ale nie ma w niej takiego otworu i jak szliśmy na spacer, to przy przypiętej smyczy - bluza podnosiła mu się wysoko i miał i tak odkryte plecy.

Kilka ujęć kubraczka...
Powiem wam jedno - szydełkowanie to sztuka, ale szydełkowanie z psem to już megasztuka!!!
Wełna to bardzo ciekawa zabawka, zawsze - prędzej czy później ląduje w legowisku, 
a szydełko tak fajnie się porusza!!!
Gotowy kubraczek można też potargać.
Cieszę się, bo Bazyl chętnie nosi ten kubraczek, pozwala się ubierać, czasami to chyba zapomina, że go ma ubranego.
Pozdrawiam wszystkich miłośników szydełka i maltańczyków...

czwartek, 9 października 2014

Dajesz dobro, dobro otrzymujesz!


 Jak wiadomo nie od dzisiaj na moim blogu rządzą myszki!
Jeśli ktoś obserwuje mojego bloga, to doskonale o tym wie.
Nic na to nie poradzę - mam do nich ogromną słabość.
Dzisiaj, jak już zauważyliście, kolejna myszka baletnica.
Myszka dla małej dziewczynki i jej rodziców.
Jest ona wyrazem wdzięczności i podziękowaniem za pomoc, jaką kiedyś otrzymaliśmy.
 Dziękuję...

A może jeszcze kilka słów o myszce?
Sama radość i słodycz, mała optymistka z wielkim sercem.
Jak już kogoś pokocha, to na całe życie...
Jest niezwykle urocza, wesoła i bardzo grzeczna.
No i wygimnastykowana - jak na baletnicę przystało.

I tak przygotowana powędrowała do nowej rodziny...
 

sobota, 4 października 2014

Stella - elegantka

Kolejna myszka - a co tam!!!
Przedstawiam wam uroczą Stelle. 
Rzadko kiedy nazywam swoje zabawki, zdecydowanie bardziej wolę opowiedzieć wam ich historię.
Tą myszkę nazwałam, ponieważ nie znam jej historii!
Nie wiem dla kogo jest, z jakiej okazji ???
Zamawiający niczego mi nie zdradził, a ja nie mam w zwyczaju dopytywać :-)
Mogę wam tylko powiedzieć, że to mała elegantka.
 Dama w ciemnozielonej spódniczce i jasnozielonym sweterku.
Nie mogło zabraknąć kwiatuszka!
No i jak prawdziwa dama - musiała mieć torebeczkę.
Mimo, że nie poznałam historii Stelli, to mogę mieć tylko nadzieję, że spodoba się osobie do której powędruje i sprawi jej wiele radości.
Może jestem sentymentalna albo głupia, ale kocham te moje szydełkozabawki.
Cieszę się, że odnalazłam w sobie tą pasję i mogę robić to, co kocham <3

Kochani życzę wam, żebyście w życiu doznali tego samego uczucia - tej radości, tej satysfakcji z tego co robicie.
I nie ważne czy będzie to szydełkowanie, malowanie obrazów, ozdabianie paznokci, szycie, czy nawet uprawiane sportu, itd.!

niedziela, 21 września 2014

Kotek dla Filipa

 
 Zawsze jest dobry powód, żeby wydziergać kota!
A najlepszym powodem są narodziny dziecka!
Kotek powstał dla Filipa, który jeszcze jest w brzuszku u swojej mamusi.
Ma przyjść na świat w październiku.
 Basiu życzę ci szczęśliwego rozwiązania i cudownego macierzyństwa. 
Zdrowia dla ciebie i dla maluszka.
Dużo, dużo miłości...
 
 A wy co aktualnie szydełkujecie?
Miłego popołudnia kochani.

niedziela, 7 września 2014

Upominki / Kleine Geschenke für Nachbarn


Witajcie...
Mała rzecz a cieszy - breloczek.
W ciągu ostatniego tygodnia wykonałam około 40 breloczków - kwiatków.
Powstały one z okazji pewnej bardzo miłej tradycji - corocznego spotkania w gronie sąsiadów.
To małe upominki dla uczestników spotkania.
Na zdjęciu - mój nowy obrazek - znaleziony w internecie. Czeka na zawieszenie, miejsce już znalazłam.
 
Paleta kolorów :-)

 

Breloczki z doczepioną wizytówką.
Tak przygotowane powędrowały w koszyczku na stół.
Każdy mógł się "poczęstować"
Komu? Komu? Bo idę do domu...